Loty dronem nad Wełtawą: od Tańczącego Domu do Wyszehradu
Gdy klient potrzebuje ujęć z drona z jednego z najbardziej regulowanych obszarów Pragi, nie chodzi wyłącznie o jakość obrazu. Kluczowe jest przejęcie obciążeń prawnych, organizacyjnych i związanych z bezpieczeństwem oraz dostarczenie precyzyjnych ujęć.
Zadanie
Klient zlecił mi wykonanie rzeczywistych ujęć lotniczych. Moim zadaniem było dostarczenie precyzyjnych pod względem kompozycji i położenia ujęć do późniejszej prezentacji.
Lokalizacja
Loty odbywały się nad Wełtawą i w jej otoczeniu, na odcinku od Tańczącego Domu do Wyszehradu. Na niewielkim obszarze nakładają się strefa ochronna lądowiska dla śmigłowców, most kolejowy oraz miejsca, w których lot dronem w ciągu dnia jest praktycznie niemożliwy ze względu na tłumy.
Dlaczego lot w centrum Pragi jest trudny
Przepisy są tu bardziej rygorystyczne i złożone niż w wielu strefach wokół lotnisk, ponieważ jednocześnie obowiązuje kilka ograniczeń. Bez dokładnego rozpoznania i zgody odpowiednich zarządców operacja nie byłaby legalna ani bezpieczna.
Przygotowanie i pozwolenia
Pierwszym krokiem było ustalenie, co można wykonać bez indywidualnej zgody, a co wymaga pozwolenia w kategoriach C0, C1 i C2. Portal dronemap.gov.cz stanowił podstawowe źródło informacji o strefach geograficznych i warunkach operacji.
Najpierw skontaktowałem się z operatorem lądowiska, Ministerstwem Zdrowia, przedstawiłem plan lotu i uzyskałem zgodę na ściśle określonych warunkach. Następnie otrzymałem pozwolenie Zarządu Kolei ze względu na zbliżenie do mostu kolejowego pod Wyszehradem.
Warunki lotu
Lot był możliwy wyłącznie przy stałej koordynacji z operatorem lądowiska, na zatwierdzonej wysokości i przy ciągłym monitorowaniu radaru ADS-B. W przypadku zbliżania się śmigłowca dron musiał natychmiast wylądować.
Jednocześnie trzech obserwatorów znajdowało się na Wyszehradzie, przy moście Barrandovskim i na ulicy Tomanova. Przez radio kontrolowali przestrzeń powietrzną i potwierdzali, czy lot może być kontynuowany.
Harmonogram
Miejsca takie jak plac Jiráska są w ciągu dnia pełne ludzi. Loty musiały więc odbywać się około czwartej rano, gdy prawie nie było pieszych, samochodów ani komunikacji miejskiej. To samo dotyczyło Wyszehradu.
Loty popołudniowe nie wchodziły w grę. Ujęcia dzienne, o świcie i nocne powstały więc w precyzyjnie zaplanowanych oknach czasowych, zależnie od możliwości każdej lokalizacji.
Zespół
Łącznie było nas sześć osób. Pracowałem w kluczowej i najbardziej wymagającej lokalizacji na Wyszehradzie, wykonując ujęcia nocne, o świcie i dzienne. Trzech obserwatorów odpowiadało za nadzór nad bezpieczeństwem, a dwuosobowy zespół zajmował się mniej eksponowaną lokalizacją poniżej poziomu lądowiska, gdzie stała koordynacja nie była już potrzebna.
Sprzęt
Większość materiału wykonałem dronem DJI Mavic 4 Pro w kategorii C2 ze względu na jakość obrazu i wybór obiektywów. Mniejszego drona kategorii C0 użyłem wyłącznie tam, gdzie nie można było zastosować C2, konkretnie do jednego dziennego ujęcia przy placu Jiráska.
Praca w aktywnym otoczeniu
Pociągi często przejeżdżały przez most wyszehradzki, dlatego wielokrotnie odsuwałem drona na bezpieczną odległość i czekałem na wolny kadr. Podczas realizacji nie zgłoszono zbliżania się żadnego śmigłowca, ale cały system bezpieczeństwa pozostawał gotowy do natychmiastowej reakcji.
Rezultat
Gotowe materiały spełniły swoją funkcję. Zlecenie pokazało, że w pracach lotniczych w centrum Pragi samo pilotowanie nie jest najtrudniejszą częścią. Decydująca jest umiejętność przygotowania pozwoleń, koordynowania zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i przejęcia odpowiedzialności za cały proces.
Podziękowania
Chciałbym również podziękować całemu zespołowi, który musiał wstawać ze mną o trzeciej rano i przez kilka godzin obserwować niebo, a także zleceniodawcy, który przez cały czas mi ufał. Dziękuję również koordynatorowi HEMS za pozwolenie i koordynację, czeskim służbom ruchu lotniczego i Urzędowi Lotnictwa Cywilnego za konsultacje oraz dyrektorowi działu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Zarządu Kolei.
Fotograf i pilot drona Jiří Bednář